• Wpisów: 36
  • Średnio co: 23 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 18:48
  • Licznik odwiedzin: 8 288 / 866 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
hankmoody
 
Ludzie chyba nigdy nie zdołają tego pojąć.W dobie operacji plastycznych, ułomności są dla nas czymś godnym pożałowania.Gdybym otwarcie mówił kogo darze szacunkiem, "elita" mojego otoczenia mogła by być co najmniej zniesmaczona.

Nie na darmo jesteśmy różni.Uważam ,iż jest to najpiękniejsza rzecz jaką dano mi było ujrzeć.I kiedy złociste zimowe promienie padają na moją klawiaturę, synonimem miłości staje się dla mnie kochanie niepełnosprawnego człowieka.Nie trudno jest zauroczyć się w sylikonowych cyckach atrakcyjnej studentki, lecz czy w ten sam sposób można było by pokochać kobietę poruszającą się na wózku inwalidzkim.Myślę ,iż takie osoby są ponad tym wszystkim, rozumiejąc sens.Bóg może wiązać im buty.

Niezależnie od tego czy jesteś gruby, brzydki,niski, bądź też elokwentny i piękny, musisz zdawać sobie sprawę z kilku faktów.To ,że jesteśmy tacy a nie inni czyni nas wyjątkowymi.Jedynymi w swoim rodzaju.I nawet osoba bez rąk może wynieść z życia po stokroć więcej, aniżeli pieprzony milioner z gębą wypchaną kawiorem.Liczy się akceptacja, liczy się życie a nie jego wyimaginowana namiastka z tandetnego chińskiego plastiku.Trzeba brać życie takim jakim jest, i starać się nim cieszyć

Hank Moody
Pokaż wszystkie (6) ›
 

hankmoody
 
Multum ironii, i paradoksów w wypowiedziach ludzi, jak na przykład określenie swojej osoby jako elokwentnej w pizdu.Pomimo tego brnę po własne złote runo, odpychając z całych sił palantów, chujowych jak prezerwatywy.Widzę ludzi chorych, i pokrzywdzonych przez los, którzy pomimo "boskiego" kurewstwa, potrafią iść do celu.Dawać miłość.Równie dobrze można niczym ułomny Różewicz klęknąć przed śmietnikiem naszej cywilizacji, i zrobić zdjęcie, które poprzedza erę ideologi współczesnych nastolatek.Narzekać na swój los, i płakać jak pieprzony kutas, nad rozlanym mlekiem, które w procesie rozkładu już dawno skisło.

Musimy posiadać moc śmiania się z własnego bólu, może jestem niedojrzały ale tylko to daje mi się "podnieść".Ludzie pierdolą, i pierdolić będą, wkurwiają i tak pozostanie, jeżeli używamy stwierdzenia ,że kiedyś to się na nich zemści to nie mamy racji.Nie mamy jej ponieważ, w momencie każdego anormalnego czynu są karani, za każdym razem kiedy to zachowują się jak ostatnie szuje są nikim, niszczą siebie samych.Jesteśmy zwycięzcami do momentu kiedy przestaniemy walczyć.Pomimo nieświeżego kateringu pojebanych zdarzeń serwowanych przez los, warto jest śmiać się z tego co dzieje się wokoło nas. Na końcu nie ma już nic

Hank Moody
  • awatar Anela: Ktoś ostatnio pokazał mi, że jest coś dużo trudniejszego niż śmianie się z własnego bólu. Jest to uśmiechnięcie się do siebie bez poczucia tego bólu. Mnie przychodzi to znacznie trudniej.
  • awatar FasterKillPussycat: ostatni mój wpis tutaj - weź przeczytaj to wszystko jeszcze raz i pomyśl, że piszesz o sobie. Tak, jesteś pieprzonym kutasem chuja wartym. Zacznij zmieniać świat od samego siebie. Potem psuj krew innym wokoło. Kiedyś podobało mi się to, co tu czytałam ale zdałam sobie sprawę, że Twoje postękiwania nad bezmózgą ludzką komórką tylko i wyłącznie na tym się kończą. Mało tego, użalasz się nad "człowiekami" jak moherowa babcia nad młodzieżą. To do niczego nigdy nie doprowadzi. Wyjściem jest znalezienie promyka słońca w deszczowy dzień a nie wrzeszczenie na chmury wymachując dębową laską.
  • awatar HankMoody: Po obróceniu twoich słów mają one sens.Myślę ,że właśnie piszę o tym czego szukasz ;x, a tak a propos mam prawo pierdolić o wszystkim oficjalnie.Nie potrzebuje zrozumienia.Dlatego nigdy się nie zmienię
Pokaż wszystkie (3) ›
 

hankmoody
 
Siedzę w klasycznych jeansach, na pięknej plaży widząc pomarańczowy wschód słońca.W prawej dłoni trzymam butelkę która emanuje procentami, szepcząc mi do ucha, iż każde obcowanie z nią może dać mi odpowiedź na temat naszego istnienia.Zatrzymałem czas, wschód słońca nie znika.Mimo obecnej flauty czuje na swych policzkach boski dotyk, i nie jestem w stanie jasno określić, czy śnię, czy może to co widzę jest jawą.

Czuję świat mocniej niż inni dlatego mówię do was "wy", ponieważ czasami przeciętność mnie nie dotyczy.Wybrałem taki oto los, życie buntownika, osoby której nie imają się wchody i zachody.Dla której okrągły połyskujący z widocznym kontrastem na tle smolistego nieba księżyc, nie jest oznaką przyłożenia głowy do poduszki.Normy są dla mnie śmiesznie.Nie uznaje ich ponieważ nic nie jest normalne.Pojęcie czegoś odstającego od ogółu nie istnieje.Jeżeli widzimy jakąś anomalie to jest ona realna, jest czymś normalnym jak kanapki z nutellą wpierdalane podczas każdego niedzielnego śniadania w naszych młodzieńczych domach.Jest czymś normalnym jak odśnieżanie pierdolonego samochodu, przed wyruszeniem na ośmiogodzinną batalię z czynnościami które zapewniają nam chleb.Zostawiłem to w tyle, pojazd którym się poruszam jest znacznie szybszy mimo tego ,iż stoi.Jeżeli jedziemy w swoim Bugatti po płaskich jak modelki niemieckich autostradach, czasem warto jest stanąć na poboczu.

Możemy na trasie swojej epickiej podróży spotkać zajazd, w którym miłość naszego życia będzie obciągała nam, podczas spożywania przez nas idealnego steku z przyrumienionymi frytkami.czasami myślę ,iż zatrzymanie czasu było by czymś genialnym, a zarazem bardziej konstruktywnym niż pieprzona teoria względności.Zaraz.Przecież czas zatrzymałem już dawno, może stworzyłem swój własny świat w którym na zawsze zostanę.

Hank Moody
  • awatar HankMoody: Bardzo dziękuję. Co do stóp to jestem ich fetyszystą, tak pocę się kurewsko aby te oto stękania nie były moją piętą achillesową, na tle twych piekielnie intelektualnych wywodów.
  • awatar HankMoody: Eeeeeeee, ile masz lat.Dziękuję ,że pod salwy mych słów zsyłani są tacy oto ludzie.W obydwu argumentach występuje tak zwany autodiss.Najpierw stwierdzasz ,iż jesteś na tyle głupia, że szukasz czegoś mądrzejszego od własnych słów, mimo niemożności zrozumienia tego.Hank Moody jest postacią wymyśloną.... zresztą dlaczego siedząc na złotym tronie mam zniżać się do tłumaczenia tych oto idiotycznych argumentów.Kochajmy się Hank Moody
Pokaż wszystkie (2) ›
 

hankmoody
 
Po dniu w którym, spoglądając na ludzi, płacących raty za mikrofalówkę, swoją pensją oscylującą w zakresie tak zwanej średniej krajowej, postanowiłem, położyć na kartkach, dywanowym nalotem, kolejny napalm.Coraz bardziej dostrzegam u siebie tendencję do szczania na wszytko ciepłym, jak angielska profanacja zwana wódą, moczem.Ludziom podoba się, jak ktoś bezczelnie drwi ze wszystkiego, wsuwając delikatnie swojego penisa pod spódnicę naszych problemów.

Staram się dobierać przyjaciół pod względem osobowości.Tak aby ,przy moich ukochanych dialogach z ludźmi, cwaniaki w podróbkach D&G chowali się ze wstydu pod tapczan ,słysząc moje celne riposty odnośnie świata filmu, polityki, czy też pieprzonego turnieju czterech skoczni.I właśnie ,nie wiem dlaczego ludzie z którymi się spotykam mają na sercu pierdoloną bliznę wielkości kanionu kolorado.

Osoby bez przeżyć są plastikowe, kiedy mówią, zdaje mi się ,iż ich twarz ściśle opakowana jest foliowym workiem ,zza którego ni w chuj nic nie słyszę.Człowieka cechują przeżycia.Ludzie wybitni mają ich na karku tyle ,że sam Atlas dostałby skoliozy pod ich ciężarem.Co poniektórzy doprowadzili by do pojawienia się na nogach szanownego mitologicznego bohatera, sowitego haluksa, czyli jednym słowem ich przeżycia poszły by mu w przysłowiowe pięty.

Znam ludzi z rozbitych rodzin, ludzi z problemami.Jednakże ,są oni inteligentni i silni, dzięki czemu wyrwali się ,ze stoickim wręcz spokojem, adekwatnym do ucieczki z ruchomych piasków skurwiałego życia, z tego oto narodowego Sajgonu, zwanego zupą w czternastu smakach pieprzonej obłudy.Sądzę ,że klepiąc godzinami w klawiaturę komputera, i czytając o orgazmach naszego świata nie możemy dojść na szczyt.

Tylko wielkie upadki w postaci gwałtownych przeżyć otwierają nam oczy ,i wciskają zapałki między powieki.Kiedy budzisz się o wschodzie słońca, utytłany w błocie, bez pieniędzy i telefonu z najlepszym przyjacielem, i razem wędrujecie o wschodzie wakacyjnego słońca, w stronę ciepłego obiadu, dyskutując na temat "jaki samochód kupić w przyszłości" to jest, to coś pięknego.Kiedy wraz z ukochaną kobietą ,i drugą w kolejności butelką wysokogatunkowego trunku, oglądasz pomarańczowy zachód bałtyckiego słońca, to wiesz ,że życie jest czymś więcej niż plikiem pomiętych stuzłotówek.Tutaj liczy się coś jeszcze, pieniądze są tylko środkiem do realizowania marzeń.A nasze przeżycia stają się tym kim jesteśmy teraz.

Hank Moody
  • awatar oni: Końcówka wymiata;)
  • awatar rebbecca: dzięki... bardzo budujące
Pokaż wszystkie (2) ›
 

hankmoody
 
Znam historię człowieka, który od najmłodszych lat chciał zostać najlepszym piłkarzem na świecie.Wszyscy wróżyli mu świetlaną przyszłość, spędzoną w błysku fleszy największych boisk piłkarskich.Podczas okresu dorastania na jego głowie zaczęła tworzyć się pewnego rodzaju narośl.Z czasem wszyscy zaczęli mówić ,iż nie ma on szans na bycie gwiazdą, i ,że z taką twarzą nie może błyszczeć na niebie.Z wiekiem guz limfatyczny objął całą powierzchnię jego twarzy, uniemożliwiając mu normalne funkcjonowanie.Marzenia o Maracanie ,zostały zastąpione chęcią bezbolesnej konsumpcji obiadu.Dziś odsunięty na bruk społeczeństwa, niczym bezpański kundel którego życie nie ma żadnego większego celu, chciałby umrzeć.
Mówi ,że boga niema.

Znam historię człowieka, który ma wyrok 12lat za zabójstwo.Ludzie bez zmrużenia powieki, mówią na niego psychopato.Jedyną część ciała jaką mogli by zaabsorbować do okazania uczuć wobec tego człowieka, jest ich neroński kciuk którym skreślają go na amen.Dziwią się ,iż ma on czelność być na nich sowicie wkurwiony, jednakże szanuje mnie jako człowieka, i mówi ,że jestem jedyną osobą potrafiącą go zrozumieć.Kiedyś zgwałcono i zabito mu żonę oraz córkę, pomścił śmierć swoich najbliższych, aby nie popełnić samobójstwa, w geście rozpaczy.Niestety inni nie widzą ,że nie wszystko jest takie na jakie wygląda, wpajając swoje wszelakie pierdolenie, bezinteresownie mieląc paszczą własne gówno bezsensownych wypowiedzi.On również mówi ,że boga niema.

Znam historię człowieka, żyjącego w perfekcyjnym świecie.To jeden z tych którzy przechodząc ulicą wyznaczają trendy, nosząc na sobie spodnie które będą w produkcji dopiero za dwa miesiące, oraz srebrny zegarek omega z limitowanej serii.W jego szafie ze stuletniego dębu, białe poskładane wręcz od linijki koszule z włoską metką, leżą obok jedwabnych połyskujących w słońcu kremowych krawatów. Do pracy jeździ domem na kółkach ,rozmawiając drogą satelitarną z managerami japońskich korporacji. Ma piękną żonę, i dziecko.Posiada anonimową organizację do walki z ubóstwem.Mówi ,że boga niema
  • awatar ZłaZołza: Biedni... Bóg istnieje
  • awatar Anela: przez chwilę miałam ochotę streścić 'swoją historię'. Pycha. Jednak mówię, że Bóg jest - może się nazywać Jehowa, Allah lub Światowid, ale Jest.
  • awatar Maugorzat: A ja znam dwóch przyjaciół - jeden z nich jadł gotowane warzywa, a ten drugi nie. I ten drugi UMARŁ! Płytko!
Pokaż wszystkie (5) ›
 

hankmoody
 
Reportaże, opowiadania, i oczywiście książka pisana po nocach na kolanie.Niestety musiałem przerzucić się, z notowania ręcznego, na komputerowy system zero jedynkowych korektorów moich wypowiedzi, ponieważ kartki płonęły żywym ogniem, od zapisywanych na nich słów.Nie muszę znać prawidłowego używania przerzutni, oraz składni, aby moje słowa doprowadzały ludzi do eksterioryzmu.Chyba powoli muszę zacząć wrzucać zdjęcia kolorowych pierścionków, i pudrów, aby zadowolić swoim blogiem niszę pseudointeligentów, niewidzących nic co mogło by być godne ,ich jakże zaszczytnej dla mnie uwagi.Wiem ,że dla większości osób każdy blog, jest ostrymi jak żyletki przemyśleniami, szesnastoletniego emo.I myślę czy siedzenie nocą nad białą kartką jest warte poświęcenia.Chciałbym odpocząć, lecz z drugiej strony myślę ,że każda rzecz o której mówię daje mi, rozwój we własnym zakresie.Widzę również, że pisanie to hardcore, pieprzony koncert Guns N' Rose przed którym to, garść ekstazy, zapijasz zgrzewką wódki, aby osiągnąć maksimum poświęcenia, wpadając w trans pozytywnych ,lecz nie zawsze dobrych w skutkach przeżyć.Jednakże chcę odczuć to wszystko namacalnie.Kocham imprezy po których zawartość moich kieszeni znika bezpowrotnie, a pamięć o przedmiotach, zastępują kuchenne rozmowy o życiu zatapiane w cudzych szklankach, na jakiejś bliżej nieokreślonej domówce.I czuję tą moc, kiedy stąpam gołymi stopami po szczycie olimpu, będąc niczym jeden z dziesięciu, dla powszednich zjadaczy chleba, w postaci wielomilionowych produkcji opierających się na szczęściu.Wybór należy do nas, możemy stanąć na pagórku i oglądać zachód słońca, lub zajrzeć do jaskini leżącej u jego stóp, i odnaleźć tam największy skarb.Dlatego chcę pozostawiać na kartkach słowa, pisane olimpijskim płomieniem, i śmiać się z komentarzy w których to jestem sukinsynem.Powiem jedno ,że "byle szczyle mogą wysłuchiwać twoich słów, bo są banalne, i nie ma w nich artyzmu, stek bandyckich wulgaryzmów".Nawet słowo kurwa w rękach odpowiedniego człowieka, może okazać się zjawiskiem, na miarę greckiej poezji.a więc zapraszam wszystkich mistrzów pióra na mój blog, ponieważ idiotyzm będzie tutaj utylizowany, niczym chujowe partie polityczne jednojajowych nieudaczników.I nie mam ku temu jakichś maksymalnie kosmicznych przesłanek, mimo tego iż mógłbym uderzać defiladami odłamków, niczym supernowa w ciała bezbronnych panów ,od bezsensownego komentowania, niezrozumiałych dla nich rzeczy.Będę robił to tylko i wyłącznie dlatego, że mam czas i ochotę.I ogień który płonie, piekielnym płomieniem w mych oczach.

Hank Moody
  • awatar FemmeFatale27: odnośnie ostatniego zdania...mówiąc prostym językiem...masz kurwiki w oczach, tak??:D bez lizania Szanownej-podoba mi się to, co piszesz. mam tylko jedno ale...ale myślę, że to i tak Cię nie zainteresuje. pozdrawiam
  • awatar FasterKillPussycat: byłoby miło gdybyś też od czasu do czasu podjął dyskusję..
  • awatar sashafierce18: czy wiesz, że taka brutalność wypowiedzi jest dla kobiet niezwykle pociągająca? jest jedno ale...kobieta musi znać swoją wartość i być równie inteligentna jak jej facet?? mam nadzieję, że Twoja partnerka to twarda sztuka. hmmm...trochę jej zazdroszczę.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

hankmoody
 
Przepraszam za brak wpisów ale musiałem zgłosić pewną informację do programu Discovery.A mianowicie, moje ostatnie potyczki z narodowym trunkiem, uświadomiły mi fakt ,iż w Polsce występuje zjawisko nocy polarnej.Pomijając to ,że czuję się jak pieprzony Eskimos w półokrągłym iglo, który słońce może oglądać tylko w książkach, to ogólnie rzecz biorąc, ustający kac dał mi moc zamieniania wszystkiego czego dotknę w złoto.Ostatnio przez pozostałości mojego mózgu, przemknęła myśl o tym kim jestem.Dlaczego kocham polemikę, oraz wolę zapieprzać w łabakach na K2, przeciwstawiając się wszystkiemu co chore, mimo tego ,że mógłbym sowicie to olać ,i leżeć spokojnie na łące popijając mleko truskawkowe, patrząc na grupę karków która kijami baseballowymi, ukazuje swoje racje w starciu z emeryturą kulejącej babci.Myślę ,że ludzie z blokowisk, dostrzegający ich syf, ukazywany na wszelaki sposób, mają w sobie pieprzoną moc której nie pokona nawet kryptonit.Mimo otaczającej mnie społecznej degeneracji, osób z którymi porozmawianie o osiągnięciach kończy się zmianą tematu, zawsze marzyłem aby moja kultura osobista była wysoka jak Manute Bol. Myślę ,że kiedyś uda mi się cofnąć w czasie, i wrócić na osiedla swojego dzieciństwa, srebrnym deloreanem.Nie przeskoczymy tego co przeżyliśmy nawet jeżeli posiadamy wybicie niczym Artur Partyka.Powinniśmy chłonąć nauki przeszłości niczym stare chińskie przysłowia.Jedno z nich mówi ,jeżeli nie wiesz co powiedzieć, powiedz stare chińskie przysłowie.Wiedzmy jaką siłę mają momenty i chwile.Czasami zachód słońca w Las Palmas, może dać nam większą pewność siebie niż nowe porsche stojące na podjeździe naszej perłowej willi.Wyjmijmy z naszego serca pieprzony ekskalibur złych wspomnień, i czerpmy to co najlepsze z własnych przeżyć.

Hank Moody
  • awatar FemmeFatale27: ile Ty masz lat?
  • awatar HankMoody: Niestety wiek w dzisiejszych czasach jest pojęciem względnym. Wypowiadam się jak dziecko ;d ??
  • awatar FasterKillPussycat: Człowiek, ktorego kultura osobista "jest wysoka jak Manute Bol" obserwuje, wyciąga wnioski i czerpie naukę z życia. Niech więc ten "pieprzony ekskalibur" pozostanie na swoim miejscu i działa jak wytrawiacz rdzy zatwardziałego serca.
Pokaż wszystkie (9) ›
 

hankmoody
 
Zawsze , niezależnie od tego czy przed moimi oczami stałby dwumetrowy hogan ,podjął bym heroiczną walkę.Jeżeli jakaś osoba chce, przejść na skróty wydeptując ścieżkę na pięknej połaci zieleni, oblewam swój biały fartuch farbą i kładę się przed tym oto skurwysynem, niczym członek greenpeace. Na swojej drodze spotykamy wielu chamów, ale czy w rzeczywistości zmienia to cokolwiek.Wiem jedno,że ludzie mogą mnie nienawidzić lub kochać, na pewno nie przejdą obok tych słów obojętnie.Nie mam już piętnastu lat aby wkurwiać się na błaznów, którzy opierają swoje dobre samopoczucie na moich porażkach.Powiem więcej, widzę przyszłość, będę jak medium, i właśnie teraz patrzę na połyskujące okładki mojej książki w miejscowym empiku.Liczne felietony powiewające dumnie, niczym ojczysta flaga, na tle białych kartek polskiej prasy.Wielki całus dla tych którzy życzą mi źle, osobiście nie mam nic, z tego ,że ty masz mniej.Dlatego pamiętaj ,iż ciesząc się z mych potknięć, jesteś zwykłym majtkiem czyszczącym podłogę na pokładzie moich przemyśleń.Ważne aby iść na konfro, i pod prąd jeżeli tylko tak podpowiada nam serce.Walka trwa, podejmiesz wyzwanie manifestowania tego co czujesz?.Organizuje pielgrzymkę do ziemi obiecanej zwanej, tym co kochamy.Może nie uda mi się przeskoczyć wodospadu, lecz będę próbował do końca.Ponieważ nie chodzi o to by trzymać coś w dłoniach, lecz by gonić to.

Hank Moody
  • awatar nutriaa: Dobra puenta. *** Też myślę,że wręczenie koperty byłoby wielce niestosowne.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

hankmoody
 
Moje Ki osiągnęło maksymalny stopień skumulowania.Spróbuj przystawić palec do własnego brzucha, i rozróżnić uczucie dotykania, od bycia dotykanym.Spróbuj rozdzielić dwa różne stany które w tej chwili odczuwasz.Spróbuj w jednym momencie znaleźć punkt gdzie twoje kości stykają się z mięśniami.Właśnie tak się teraz czuję.Nie zależy mi na niczym, jestem wszystkim.Wszystkim co ujrzałem, zobaczyłem, i przeżyłem.Nie masz prawa zadać mi ran ponieważ, nie jesteś w stanie tego zrobić.Jestem każdą chwilą i sytuacją którą zobaczyłem, skumulowaną w jednym ciele.Nie możesz być tego pewien, ale przysięgam ci ,iż jestem wszystkim co znam.Każdą częścią swojego losu, oraz twojego istnienia, w tym oto momencie.Czuję epicentrum wszechświata na własnych pokiereszowanych dłoniach.Czy czuję się lepszy?Czuję się nikim kiedy to pijany w sztok, piszę ten tekst.Lecz wiem ,że mam moc niczym Wietnam, i kiedy patrzysz na me piekielne płomienie w oku, staję się tylko cieniem, siejąc spustoszenie wokół.Chcesz odczytać co drzemie we mnie w środku?.Powiem ci jedno życie jest obozem, możesz kłaść dachówki w spokoju, lub tak jak ja nakładać majtki na głowy niemców ,i zginąć w chwale jak Leonidas.Możesz być nikim, lub kimś.Mieć to co kochasz kiedy chcesz ,wykonując minimum wysiłku, który będzie dla ciebie tylko formalnością niczym zasiłek dla bezrobotnego.Właśnie w tej oto chwili, wyciągnąłem wnioski.Marzenie jest blisko, więc marzę, ponieważ przychodzi mi to łatwo.Swoje gdybania popieram czynami, i mój najlepszy przyjaciel, postawiony jest na baczność, niczym żołnierz chińskich legionów, nad którego to honorem ciąży piętno harakiri.Właśnie umiejscowiłem się w tyłku, Amber Heard, i spokojnie popijając szkocką, myślę jak przecinam swoim porsche polskie autostrady.Wszystko to jest fatamorganą, lecz stopniowo moje ręce budują z niej, obraz realny niczym prawdy mistrza Yody.Ponieważ ważne jest to co znasz ,nie to czego dotkniesz


Hank Moody
  • awatar FasterKillPussycat: Przyjdzie jutro i znowu będziesz jednym z nas. Jakie to smutne..
  • awatar HankMoody: to znaczy ??
  • awatar HankMoody: zawsze jestem taki sam, niezależnie od tego gdzie, się znajduje.zawsze robię to samo i tak samo, więc bycie jednym z "was" jest dziwnym stwierdzeniem.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

hankmoody
 
Chyba czuję znów luz, mój czas zatrzymał się niczym zegar na szyi Flavor Flava.Słyszę serce które uderza w klatkę piersiową mocniej niż Rocky Marciano, a na dodatek już nie muszę myśleć kiedy patrzę w niebo.Sens jest ukryty głęboko, szkoda tylko ,iż leży on w dupie otyłej amerykanki, przez którą muszę przedzierać się niczym pieprzony Bear Grylls,podczas survivalu w lasach Amazonii.W sumie mam to gdzieś ponieważ, poruszam się zwiewnie niczym wilga, lecąca pomiędzy blokami w deszczowy niedzielny poranek.Podnoszę się widząc puste butelki, i daje mi to radość istnienia.Nawet moje wady, i częsta dezaprobata pozwalają mi spojrzeć na świat pod innym kątem, stwierdzając ,że nie zawsze punkt widzenia równy jest alfa.W świecie gdzie asfalt zmienił się w nawierzchnię bitumiczną, a najwięcej do powiedzenia na temat legalizacji narkotyków mają posłowie, którzy myślą ,iż kwiatem który nadaje się do butonierki jest mlecz, a marihuanę kojarzą z dziełem szatana, jestem inny.Czuje się tu wolną opozycją dla poglądów, pierdolców, manipulujących naszymi umysłami.Mogę nawet pokusić się o stwierdzenie ,że czuje się unikatem niczym nieostemplowany znaczek z czasów napoleońskich.Wszystko co zrobię wydaje się ludziom kontrowersyjne ,jak czarny prezydent, bądź też paradowanie po ulicach nago(do czego zresztą byłbym zdolny).Czasem myślę o blogach, i nieszczerych wypowiedziach, tworzonych na pokaz.O ludziach którzy potrafią udokumentować swoją wyjątkowość tylko przez czyny, a nie słowa.Żal mi was, i tak pozostanie na amen, którego już raczej nie wypowiem.Liczy się postępowanie, a nie puste wywody.Dlatego pisanie rzeczy będących weneckim lustrem, jest dla mnie zwykłym trikiem używanym przez fałszywców.Przestań macać się po kutasie przez podszycie kieszeni, i wyjmij ręce na zewnątrz abym mógł ujrzeć ich blizny.Pamiętaj ludzi poznajemy po ich czynach, a nie słowach, lecz kochamy ich za to ,że są ,nie za słowa.


Hank Moody
  • awatar FasterKillPussycat: 2 ostatnie zdania oficjalnie przepisuję i pozdrawiam
  • awatar FeelingThin: zawaliłam trochę więcej rzeczy niż klasówka... a życie zjebało mi się na chwilę :p chyba można sobie czasem ponarzekać :d
  • awatar HankMoody: ponarzekać można zawsze, ale w sumie co to kogo obchodzi.Czy to ,że obsrałem sobie majtki będzie, w memoriałach rozważań młodego artysty?Chyba nie, i zdaje mi się ,że ciągłe narzekanie prowadzi do apatii, zresztą to nasza mentalność.osobisty stereotyp polskiej społeczności wykreowany przez młode pokolenie, z perspektywy spoglądania na tych których lata młodości przypadały na okres stanu wojennego.Wbijam chuja w tyłek propagandy marudzenia, uprzednio maczając go w dipie z papryczek jalapeno, jestem odporny na ból, ale czy odbyt naszych nawyków to wytrzyma?
Pokaż wszystkie (3) ›